Godziny otwarcia

09:00 - 17:00

Zdrowe stopy – to podstawa! Rozmowa z pielęgniarką Marią Jarmuszczak

 

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak ważna dla naszego zdrowia jest obserwacja i pielęgnacja stóp. Wiele osób, które mają problemy ze stopami, nie wie gdzie szukać fachowej porady. O tym kto i na co powinien zwracać uwagę rozmawiamy z pielęgniarką Marią Jarmuszczak specjalizującą się w opiece podologicznej.

aktualnossc06

Zacznijmy może od tego dlaczego warto dbać o swoje stopy?

- Stopy, jako najbardziej oddalona część ciała od naszego „centrum dowodzenia”, czyli serca i mózgu, narażone są na szereg zagrożeń, czego jednym z przykładów jest tzw. „zespół stopy cukrzycowej”. Zdarza się również, że to właśnie stopy w pierwszej kolejności „informują nas” o tym, że zaczyna się dziać z naszym organizmem coś niedobrego. Znane są przypadki gdzie u pacjentów nawet na kilka lat przed zdiagnozowaniem cukrzycy pojawiały się na stopach modzele.

To może wyjaśnijmy co to te „modzele” i co to „zespół stopy cukrzycowej”?

- Modzele to zrogowacenia skóry w części podeszwowej stopy, powstające w miejscach nadmiernego obciążenia, wywołujące ból i dyskomfort. Zespół stopy cukrzycowej oznacza obecność infekcji, owrzodzenia (rany),destrukcji głębokich tkanek z obecnością cech neuropatii oraz niedokrwienia o różnym stopniu zaawansowania. Brak czucia naraża chorego na liczne urazy, a te z kolei wywołują niegojące się rany. Trzeba wiedzieć, że najgroźniejszą konsekwencją nieleczenia zespołu stopy cukrzycowej jest amputacja.

Pani pacjenci to zatem głównie osoby chorujące na cukrzycę. A czy ma pani jakieś zalecenia dla osób, które nie mają zdiagnozowanej cukrzycy?

- Zacznijmy może od tego, że według danych NFZ około 1/3 osób chorujących w Polsce na cukrzycę o tym nie wie, czyli należy do grupy tzw. chorych niezdiagnozowanych – u tych osób mogą zatem pojawić się również objawy stopy cukrzycowej. Druga kwestia to wspomniane już przypadki zmian w stopach, które wyprzedzają zdiagnozowanie cukrzycy. Wszystkim zatem bez wyjątku zalecam, by w przypadku nienaturalnych odkształceń stopy, miejscowych zgrubień, czy pęknięć wysuszonej skóry, czy wreszcie długo niegojących się ran (powyżej 2 miesięcy) zgłosić się do lekarza rodzinnego i gabinetu podologicznego.

A w przypadku osób chorujących na cukrzycę?

- Na szczęście nie wszyscy z tej grupy mają problemy ze stopami, jednak w tym przypadku nie wolno lekceważyć nawet najdrobniejszych objawów.  Nieleczona stopa cukrzycowa, to w pierwszej kolejności dyskomfort chodzenia, który z czasem prowadzi do niemożliwości wykonywania naszych ulubionych czynności z powodu bólu, a w dalszej konsekwencji może doprowadzić do wspomnianej już amputacji. W Polsce, niestety, nadal panuje utarty schemat: chorzy z cukrzycą dopóty nie dbają o swoje stopy, dopóki nie pojawią się na nich zmiany patologiczne.

Czy taka pielęgnacja jest uciążliwa?

- Cukrzyca sama w sobie jest chorobą wymagającą dużej dyscypliny. Zanim powiem o specjalistycznej opiece zwrócę uwagę na jedną z ważniejszych kwestii jaką jest pomoc osoby bliskiej. Samodzielne, dokładne skontrolowanie stopy nie jest łatwe, a jeśli dotyczy osoby mającej problem ze wzrokiem, z nadwagą, czy z niezbornością ruchową, to pomoc drugiej osoby staje się tutaj wręcz niezbędna. Szczególnie, że w wielu przypadkach (przy tzw. neuropatii) pacjent może nie odczuwać bólu.

A wracając do pielęgnacji?

- Trzeba przygotować rodzinę na pewne utrudnienia i na pomoc. Ta druga osoba będzie bardzo pomocna przy zmianie opatrunków, ale również przy prozaicznych czynnościach domowych. Często pielęgnowaną stopę musimy odciążyć, bo jeśli mamy na stopie nawet małą rankę, to często ta ranka występuje w miejscach największego obciążenia, a wtedy nacisk naszych 130-, 80- czy chociażby 60 kilogramów sprawia, że taka rana nigdy się nie zagoi. Do odciążenia służą materiały amortyzacyjne, wkładki indywidualne, prawidłowe obuwie. W dalszej kolejności mogą to być kule, zdarza się również, że jedynym wyjściem jest wózek. W takich przypadkach pomoc drugiej osoby jest niezbędna, przy zwykłych czynnościach dnia codziennego. Trzeci aspekt to edukacja. Podczas leczenia musimy się sporo nauczyć, a ta nauka daje dużo lepsze efekty jeżeli uczymy się z kimś z rodziny, zwłaszcza że tej drugiej osobie ta wiedza również będzie potrzebna.

Jak długo trwa proces opieki podologicznej i terapeutycznej?

- Trzeba trochę cierpliwości, gdyż najbardziej intensywny okres pielęgnacji trwa około 6-7 miesięcy. Następnie, po wygojeniu się rany wskazana jest dalsza opieka podologiczna. Edukacja, o której już wspominałam jest tutaj bardzo ważna, gdyż wyleczenie bez współpracy z lekarzem jest bardzo trudne, by nie powiedzieć niemożliwe. Dlatego edukujemy na każdym etapie, i jednocześnie sprawdzamy wiedzę pacjenta.

Wiem, że spotyka się pani również z trudnymi o wyleczenia przypadkami, jaka jest skuteczność w leczeniu stopy cukrzycowej?

- Moja rola polega na tym, żeby przygotować pacjenta do wizyty u lekarza specjalisty, i skierować do Poradni Stopy Cukrzycowej. Ten pacjent później wraca do mnie z zaleceniami od lekarza. Czasami też konieczne są wizyty u specjalistów z innych dziedzin – chirurga, neurologa, czy kardiologa. Około 2/3 przypadków zespołu stopy cukrzycowej związane są z neuropatią i te przypadki praktycznie w pełni są wyleczalne. Natomiast przy obecnym poziomie wiedzy medycznej podejmujemy się leczenia i to  z dobrym skutkiem, nawet przypadków, gdzie początkowe szanse na wyleczenie wynoszą tylko 5%.

Czy ten długi i złożony proces leczenia daje szansę na pełne wyleczenie pacjenta?

- Należy podkreślić tutaj znaczenie poradni wielodyscyplinarnych, szanse na powrót do zdrowia pacjenta są wysokie, aczkolwiek wymaga to dobrej współpracy zarówno między lekarzami biorącymi udział w tym procesie, pielęgniarką sprawującą opiekę, jak i samego pacjenta, który jest w grupie podwyższonego ryzyka.

Mówiła pani o obecnym poziomie wiedzy, jak rozumiem jest to dziedzina gdzie ta wiedza wymaga stałej aktualizacji?

- Absolutnie tak. Żeby móc skutecznie pielęgnować stopę cukrzycową należy cały czas aktualizować swoją wiedzę, dlatego też staram się uczestniczyć w różnego rodzaju spotkaniach, konferencjach, czy szkoleniach. Ubiegły rok obfitował w tego typu wydarzenia. Średnio przynajmniej 5-6 razy w roku jest okazja by tą wiedzę poszerzać, czy też dzielić się nią. Co też niezmiernie istotne – jest coraz więcej specjalistów, którzy podejmują się leczenia pacjentów z zespołem stopy cukrzycowej.

 

Jakiej rady udzieliłaby pani swoim obecnym i przeszłym pacjentom?

- Kontrolujmy swoje stopy, bez względu na to czy jesteśmy w grupie ryzyka, czy nie. Nie bagatelizujmy objawów, o których wspominałam. Nie leczmy się „domowymi sposobami”, stosujmy się do zaleceń lekarza i edukujmy się, pamiętając że małe rany potrafią mocno boleć.

aktualnosc 06a

Maria Jarmuszczak  Pielęgniarka specjalizująca się w pielęgnowaniu chorych z zespołem stopy cukrzycowej, w zaopatrywaniu ran i w zakładaniu opatrunków.